- Błąd
Jerzy Biela wspiera Sieraków!
Nie ustają starania o poprawę bezpieczeństwa na drodze krajowej 11 w Sierakowie Śląskim. Po kilku pismach wysłanych przez Sołectwo do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach, przy jawnym poparciu OSP Sieraków, Powiatowej Komendy Policji, Starostwa Powiatowego w Lublińcu i Wojewody Śląskiego, do grona sprzymierzeńców wspomagających działanie na rzecz bezpiecznej "11-tki" oficjalnie dołączył Radny Gminy Ciasna - Jerzy Biela.
Niedawna instalacja pulsujących "sierżantów" na ostrym zakręcie pomiędzy naszą miejscowością a Molną jest promyczkiem nadziei dla wszystkich, którym zależy na znormalizowaniu ruchu wewnątrz Sierakowa. Co prawda, zwiększone kontrole policji przynoszą pewien progres, lecz do spokoju na głównej ulicy przecinającej naszą wieś jest jeszcze daleko. Podczas gdy mieszkańcy Glinicy, Łomnicy czy Ciasnej śpią spokojnie... Sierakowianie nadal obserwują banalne zjawiska występujące na swoim odcinku. W przeciwieństwie do wspomnianych miejscowości brakuje nam chociażby podwójnej linii ciągłej, jakichkolwiek rozwiązań świetlnych, nie wspominając o innych niedociągnięciach stwierdzonych przede wszystkim przez samych mieszkańców.
Miło więc poinformować, że pan Jerzy Biela, człowiek posiadający wielki wkład w rozwój Sierakowa Śląskiego, wystąpił z pismem do GDDKiA, w którym wskazał na takie problemy jak: brakujące lustro drogowe dla ul. Okólnej, złe usytuowanie przejść dla pieszych, brak sygnalizacji świetlnej na połączeniu ulicy Szkolnej z drogą 11. Czy postulaty wystosowane przez Radnego Gminy Ciasna staną się kolejnym, wyraźnym znakiem dla decydentów z Katowic? Czy sprawią oni, że coraz więcej głosów nawołujących do organizacji blokady DK-11 ucichnie? Zobaczymy. Jeśli sprawa nadal będzie tkwić w martwym punkcie... do GDDKiA najprawdopodobniej powędruje pismo ostrzegawcze nawiązujące do możliwej blokady drogi. Póki co - cieszmy się z tego, że na froncie podążającym ku bezpiecznej sytuacji na "głównej" wspomaga nas kolejna silna jednostka.


































































Komentarze
Przecież kierowca TIR lub pojazdu, którego numer rejestracyjny rozpoczyna się od P lub W robi sobie totalne jaja z policji i znaków. Zwłaszcza jak ma podłączone CB. Akcje policyjne, moim zdaniem, też nic nie dają dopóki w nas Polakach tkwi przekonanie że jesteśmy bezkarni. Np. w Holandii czy faterlandzie czy nawet Japonii, jak podają media, nie ma potrzeby instalowania sierżantów, fotoradarów czy wzmożonych patroli bo jedynymi kierowcami łamiącymi przepisy są Polacy i Turcy. Dopóki nasz naród nie dorośnie do możliwości dzisiejszej motoryzacji nakażmy produkcję i posiadania poczciwych fiatów 126p. Wtedy znów stanie się bezpiecznie
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.