- Błąd
Myśliwska złapana w sidła...
W piątek (18.02.) w Sierakowie Śląskim odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli: Wydziału Komunikacji, Drogownictwa i Transportu Starostwa Powiatowego w Lublińcu, Nadleśnictwa Lubliniec, Komendy Powiatowej Policji, Sołectwa Sieraków oraz Radnego Powiatu Lublinieckiego Krzysztofa Strzody w sprawie ulicy Myśliwskiej. Od kilku miesięcy mieszkańcy tej drogi borykają się z ciężarówkami wywożącymi drewno z pobliskich lasów. Problem pogłębia się coraz bardziej.
Tak naprawdę wszystko rozpoczęło się od ubiegłorocznych nadmiarów śniegu zalegającego na konarach drzew. Pozostałości po srogiej zimie widoczne są w lasach do dziś - połamane pnie i gałęzie to żyła złota dla kontrahentów pozyskujących drewno z okolicznych zasobów. Skutek uboczny pojawił się jednak bardzo szybko - obciążone ciężarówki deformowały nawierzchnię jedynego sprawnego łącznika z drogą krajową 11 - ulicy Myśliwskiej. Powodowały drgania domostw a nawet spękania ścian zewnętrznych, wytwarzały też trudny do zniesienia hałas - potwierdził to obecny na spotkaniu mieszkaniec jednej z ulokowanych w tym miejscu posesji. Dziś ulica Myśliwska przypomina pobojowisko a jeszcze niedawno stanowiła jedną z najładniejszych ulic naszej wsi.
Piątkowe oględziny terenu były odpowiedzią WKDiT na pismo i podpisy złożone przez mieszkańców, którzy w stanowczym tonie powiedzieli - dość. Zarówno przedstawiciele Starostwa jak i Nadleśnictwa podeszli do sprawy (dość) ostrożnie. Wszelkie działania odwołujące się do poprawy sytuacji związane są z finansami... i tu właśnie rozpoczyna się gra o wszystko.
Jednym z pomysłów, do którego namawia Nadleśnictwo, jest ustawienie w tym miejscu znaków ograniczenia prędkości oraz wyznaczenie godzin, w których samochody ciężarowe mogłyby korzystać z odcinka. Zaznaczono też, że w związku z wyczerpywaniem się materiału stopniowo zmniejsza się częstotliwość ruchu ciężkich pojazdów. Mimo to zadeklarowano, że kierowcy ciężarówek będą informowani o nowych zasadach korzystania z drogi. WKDiT przychylił się do tej propozycji lecz jednocześnie zasugerował aby wykonać kosztorys rozbudowy wyjazdu innej drogi leśnej połączonej z drogą krajową 11, przy granicy z województwem opolskim. Wówczas ciężarówki korzystałyby z tego miejsca bez utrudniania życia mieszkańcom. Czy ta idea rozwiąże kłopot ul. Myśliwskiej? Wszystko zależy tu chyba od zasobów pieniężnych, jakie można przeznaczyć na modernizację nowego szlaku dla ciężarówek. Na wniosek Radnego Strzody jak i przedstawiciela Sołectwa - Starostwo rozpatrzy także naprawę uszkodzonej drogi Myśliwskiej w ramach rekompensaty wobec pokrzywdzonych ludzi.
Jak zakończy się sprawa? Trudno powiedzieć. Temat wkroczy teraz w labirynt urzędowych gabinetów a w obliczu wiosennych roztopów... czas działa na naszą niekorzyść. Mieszkańcy mają prawo czuć rozgoryczenie i jeszcze dzisiaj zapowiedzieli dalszą walkę o swoje.
































































