Reklama
Strona główna Sport
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:385. Error 9: Invalid character

PostHeaderIcon SPORT

PostHeaderIcon Rowerzyści pojadą na Górę Św. Anny!

100 2713 900x675 Trudno nadążyć za poczynaniami członków Klubu Miłośników Wypraw Rowerowych "Start" Sieraków Śląski, którzy po zawarciu ścisłej współpracy z dobrodzieńskim klubem "Jednoślad" upodobali sobie wyprawy na Opolszczyznę.

W niedzielę (6 maja) Sierakowianie odwiedzili miejscowość Kocury gdzie uczestniczyli w odbywającym się festynie oraz zwiedzali pobliskie zakątki.

W minioną niedzielę dziewięciu rowerzystów dołączyło do dwudziestoosobowej grupy z Dobrodzienia i Pluder, by wyruszyć do Regolowca (okolice Zawadzkiego). Rajd pod hasłem "Śladami Hutnictwa Opolszczyzny" stanowił wizytę w dawnej osadzie hutniczej założonej w 1761 roku. Niewielki zakład hutniczy w Regolowcu, pracował do 1861 roku a osada składała się z 8 domów hutniczych i leśniczówki. Budynki przetrwały do początków XX w. Do dnia dzisiejszego istnieją pozostałości po zaporze wodnej na Brzyniczce. Osada była jedną z wielu atrakcji, które zobaczyli po drodze nasi rowerzyści. Trasa wiodła m.in. przez Gwoździany, Łagiewniki Małe i Pludry. Grupa liczyła 29 osób, w tym 9 z Sierakowa Śląskiego. O historii Regolowca opowiadał sołtys Pluder, pan Rajmund Lichota. Więcej TUTAJ.

.

ZAPROSZENIE NA KOLEJNY WYJAZD!

W nadchodzącą sobotę rowerzystów czeka wyjątkowa wyprawa na Górę Świętej Anny! Podróż na najwyższe wzniesienie Wyżyny Śląskiej (400 m.n.p.m.) rozpocznie się o godzinie 8:45. Zbiórka pod siedzibą OSP Sieraków Śląski. W programie m.in. zwiedzanie klasztoru na Górze Św. Anny.  Warto dodać, że grupa wyjedzie z Sierakowa w nowych klubowych koszulkach! Wszelkie informacje pod numerem telefonu: 668 859 402.



 

PostHeaderIcon LKS zgarnął wszystko!

13.05.: Pomyślne wieści z obozu LKS'u Sieraków Śląski! W niedzielę zarówno seniorzy jak i juniorzy wygrali swoje mecze potwierdzając coraz lepszą formę. Dwaj zawodnicy kadry juniorów byli obserwowani przez wysłanników Polonii Bytom!

lks-juniorzy-2011 Kiedy przed południem swoje spotkanie rozpoczynała młodzież, chyba nikt nie przypuszczał, że rozmiary zwycięstwa nad Huraganem Jezioro będą tak wielkie.  Pomińmy tutaj fakt, że do Sierakowa przyjechało zaledwie dziesięciu graczy z Jeziora, bo nawet grając w przewadze można przegrać mecz (to taka drobna złośliwość pod adresem seniorów).

Astronomiczna wygrana 16:0 świadczy o tym, że w ekipa juniorów czuje się coraz lepiej w swojej kategorii wiekowej. Przypomnijmy, że w sezonie 2009/10 władze LKS'u Sieraków podjęły decyzję o przekwalifikowaniu sekcji trampkarzy na sekcję juniorską. Systematyczne postępy cieszą i to nie tylko w odniesieniu do niedzielnego meczu. Bardzo ważna była umiejętność przetrzymania trudnego początku w meczach ze starszymi rywalami. Trzeba docenić tu starania kolejnych trenerów, którzy robili co mogli, by młodzi zawodnicy nie zniechęcili się porażkami. Dziś wszystko wygląda inaczej - piłkarze dojrzewają zarówno mentalnie jak i fizycznie. Nie boją się ostrych starć a w ich grze widać większą pewność. Trzeba liczyć się z tym, że niebawem w życiu codziennym naszych zawodników przyjdzie czas na trudne decyzje - szkoła czy piłka? Wakacyjny wyjazd za granicę czy treningi? Póki co - jest dobrze i juniorom należą się brawa.

Jest jeszcze jedna kwestia - po skończonym meczu, po wyjściu z szatni kilku zawodników z Jeziora załapało za... papierosy. Wyglądało to paskudnie i miło jest wiedzieć, że takich zachowań nie ma w naszej kadrze... przynajmniej na terenie obiektu sportowego przy Alei Parkowej, choć mamy nadzieję, że poza nim również...

Mecz z Huraganem wnikliwie obserwował wysłannik Polonii Bytom, który analizował grę przede wszystkim Kamila Wiechoczka i Patryka Piecki. Obaj zawodnicy spisali się bardzo dobrze strzelając łącznie aż 9 goli! W nadchodzącym tygodniu Wiechoczek i Piecka wezmą udział w testach dla młodych talentów w Zabrzu i Bytomiu. Jakkolwiek zakończy się dla nich ta przygoda - przyniesie im ona same korzyści. Jeśli  nasi zawodnicy przypadną do gustu fachowcom, mogą rozwijać się w profesjonalnym otoczeniu. Jeśli obleją... będą wiedzieć nad czym pracować aby grać lepiej - nie mają więc nic do stracenia. Większym problemem są koszty jakie ponieśliby rodzice piłkarzy w przypadku podjęcia współpracy - dojazd, internat, wyżywienie. Niestety - nie da się uciec przed zderzeniem marzeń z szarą rzeczywistością ale nie można też wszystkiego przekreślać z góry. Póki co - poczekajmy.

.

LKS SIERAKÓW ŚLĄSKI - HURAGAN JEZIORO 16:0 (8:0)

Bramki dla LKS'u: Kamil Wiechoczek (6), Rafał Połomski (4), Piotr Janczura, Patryk Piecka (3), Paweł Miozga (2).

Widzów: 20, Sędziował: Witold Fiszer (WS Lubliniec).

Sieraków: Loose - Kaczmarek, Wiechoczek M. (k), Pietrucha, Piecka - Wiechoczek K., Francik, Miozga, Janczura - Gnacy, Połomski. Rezerwa: Wodarczyk, Chyra, Krawczyk / Jezioro: Drynda - Gruca, Galle, Klimas, Wach (k) - Parkitny, Szymanek, Wilk, Fijałkowski - Pluta.


dsc08511 900x506.jpg Zespół seniorów nie przegrał od czterech spotkań i wyraźnie ustabilizował formę na sześć kolejek przed końcem sezonu. Za tydzień jednak podopieczni Adama Jelonka pojadą do Babienicy, by zmierzyć się z liderem rozgrywek. Już dziś wiadomo, że LKS zagra z Orłem bez swego najlepszego strzelca - Przemysława Sadziaka. Wyprawa na boisko rozpędzonej Babienicy (komplety punktów w czterech ostatnich meczach) będzie trudna i mamy nadzieję, że pobudzi ona Sierakowian do maksymalnej koncentracji. Niestety - odpowiedniego skupienia zabrakło w pierwszych minutach niedzielnego spotkania z LKS'em Droniowice. Już sama rozgrzewka naszych piłkarzy przypominała festyn a prawdziwą "wisienką na torcie" było zachowanie jednego z zawodników, który trafił piłką do bramki i jeździł na klatce piersiowej po zielonej murawie. Tymczasem w Sierakowie zameldował się zespół, który w obronie przed spadkiem do B-klasy potrafił wygrać w Ciasnej i urwać dwa punkty rezerwom Sparty Lubliniec. Tutaj żartów nie było...

Wszystko oczywiście podsumowało boisko - już po ośmiu minutach LKS mógł prowadzić 3:0 lecz z dogodnych pozycji nie trafiali: Wojciech Droździok, wspomniany Sadziak i Damian Kisielewski. W 13 minucie goście... wyszli za to na prowadzenie po nieco przypadkowym lecz w rezultacie ładnym strzale Przemysława Mizery, który przelobował zaskoczonego Krystiana Kierata. Trudno powiedzieć o czym myślał trener Jelonek kiedy usiadł bezradnie obok swoich rezerwowych. Wyraz twarzy mówił jednak wszystko...

Otrzeźwienie w szeregach LKS'u spowodowało, że nasi zawodnicy wrzucili wyższy bieg a akcje wydawały się być bardziej uporządkowane niż w pierwszym kwadransie. Gra przesunęła się w okolice pola karnego Droniowic a do akcji ofensywnych włączał się kapitan Sierakowa - Damian Kisielewski wychodząc z linii obronnej w głąb pola. Pomocników LKS'u wspierał też Sadziak, który wycofywał się ze szpicy, by wspomagać rozgrywanie piłki. Błędem Sierakowian było jednak minimalne wykorzystanie możliwości Marcina Wiechoczka. Przebojowy prawy pomocnik wykazywał wielką ochotę do gry lecz akcje sunęły raczej lewą stroną gdzie występował Droździok. Otrzymał on szansę występu na lewej flance a Damian Kaczmarzyk  przesunięty został do środka. Wspólne rozgrywanie piłki z Mateuszem Kotalą nie wychodziło mu najlepiej. Adam Jelonek cierpliwie czekał na rozwój sytuacji i nie podejmował gwałtownych ruchów w taktyce LKS'u. Mogło to wprowadzić jeszcze większe zamieszanie. Goście kilka razy wydostali się spod naporu LKS'u i starali się wyprowadzać kontry. Nieźle radził sobie Dawid Jeziorski, który szarżował na prawej stronie jednak czuwał nad nim Krystian Lesch asekurowany przez Adama Olczyka, środkowego obrońcę, który poza jednym błędem w drugiej połowie zagrał bardzo dobrze stając się ostoją sierakowskiej defensywy. Olczyk doskonale czuł się przede wszystkim w powietrzu gdzie wygrywał główkowe pojedynki z rywalami.

Bezproduktywna gra LKS'u, zakłócana długimi, niecelnymi podaniami, trwała do 21 minuty kiedy to indywidualne umiejętności zadecydowały o bramce na 1:1. Na dynamiczny rajd prawą stroną zdecydował się Przemysław Sadziak, który ograł dwóch rywali i strzelił płasko na bramkę gości. Piłka odbiła się od słupka trafiając wprost pod nogi nadbiegającego Michała Mirka, a ten nie miał najmniejszych kłopotów z pokonaniem Łukasza Klamy. Gol dla miejscowych uspokoił kibiców, którzy wcześniej zdążyli kilka razy... zagwizdać w stronę swoich ulubieńców.

Wyrównanie sprawiło, że Sieraków złapał swój rytm i chciał szybko podwyższyć rezultat lecz pierwszy ku temu sygnał dopiero w 30 minucie dał Kotala wespół z Sadziakiem. Dwójkowa akcja zakończyła się jednak niecelnym strzałem. W ostatnich piętnastu minutach pierwszej odsłony wreszcie rozkręcił się Wiechoczek, który na pełnym biegu dopadał prostopadle zagrane piłki. Popularny "Wiecho" przeszywał obronę Droniowic lecz i on nie był w stanie wyprowadzić LKS'u na prowadzenie. W 36 minucie mógł zrobić to Sadziak lecz po płaskim dograniu Wiechoczka przestrzelił z bliskiej odległości. Minutę później w polu karnym przyjezdnych znalazł się Kaczmarzyk, który starał się minąć Klamę w drodze do bramki. Goalkiper faulował pomocnika LKS'u w chwili gdy wychodził on na wolną pozycję i arbiter główny - Jarosław Gazda bez wahania podyktował rzut karny dla gospodarzy. Dodatkowo Klama ujrzał czerwony kartonik i musiał opuścić plac gry. Przy okazji jesteśmy świadkami niesamowitej sytuacji - otóż w rundzie wiosennej był to bodaj piąty mecz, którym Sieraków grał z przewagą minimum jednego zawodnika po czerwonej kartce dla rywala! W miejsce Klamy pomiędzy słupkami stanął jeden z zawodników występujących w polu. Egzekutor "wapna" - Przemysław Sadziak pewnie wykorzystał swoją szansę i w 37 minucie Sieraków objął prowadzenie, którego nie oddał już do gwizdka na przerwę.

dsc08514 900x506 Niemal pewnym było, że po zmianie stron LKS nie da sobie wydrzeć zwycięstwa a jednocześnie zawodnicy z Sierakowa będą chcieli w krótkim czasie poprawić rezultat. Adam Jelonek dokonał też ważnej zmiany - W miejsce Wojciecha Droździoka na boisku zameldował się Mateusz Marzec. Przeszedł on do środkowej strefy boiska a na lewe skrzydło oddelegowano Damiana Kaczmarzyka, który wrócił tym samym na swoją stałą pozycję. Nim jednak rozpoczęła się druga odsłona - przez kilka minut trwało odsuwanie kibiców obu zespołów od ławek dla rezerwowych. Wreszcie ktoś zajął się tym problemem, bo czasem trudno jest patrzeć gdy na ławce obok trenera np. beztrosko obściskuje się zakochana para nastolatków a zawodnik rezerwowy leży na trawie, bo nie ma gdzie usiąść. Piłkarska A-klasa ma swoje niepisane "uroki" ale jakieś normy muszą obowiązywać! Kilkuminutowe opóźnienie i tak wzięło w łeb, bo w końcowych minutach meczu całe towarzystwo ponownie się wymieszało i nikt na to nie zwracał uwagi.

A co działo się na boisku? Już w 51 minucie Jarosław Gazda dyktuje drugą jedenastkę dla gospodarzy. Tym razem faulowany w polu karnym był Wiechoczek a Sadziak po raz drugi pokonuje bramkarza Droniowic. Szybki gol na 3:1 podciął skrzydła gościom ale też sprawił, że Sieraków nie kwapił się do szaleńczych akcji. Gospodarze mądrze operowali piłką szanując czas i zmuszając "podmęczonego" rywala do biegania. Spośród nielicznych strzałów na uwagę zasługiwał jedynie ten z 58 minuty w wykonaniu Kotali. Pomocnik LKS'u kropnął mocno na bramką otrzymując w zamian brawa od kibiców LKS'u. Kolejną okazję zmarnował w 67 minucie aktywny Sadziak, który po precyzyjnym dograniu Mirka popisał się ładną przewrotką lecz futbolówka poszybowała na wysokość 2-3 piętra. 

Po dość jednostajnej grze w wykonaniu obu zespołów nowe życie na murawę wniósł Michał Koziarski - jeden z największych fenomenów ostatnich jeśli chodzi o LKS Sieraków. Facet większość czasu spędza za granicą lecz gdy tylko może wspiera swój ukochany klub. Mało tego - bez regularnych treningów nie schodzi poniżej pewnego poziomu i zawsze wrzuca swoje trzy grosze w poczynania drużyny. Dziś jednak Koziarski przeszedł samego siebie! W 72 minucie zmienił Mirka i po pięciu minutach obecności na boisku... ślicznym, płaskim strzałem  w długi róg podwyższył stan meczu na 4:1! "Koziar" pobudził swój zespół do walki lecz pogodną atmosferę popsuł sędzia. W 77 minucie, w obrębie pola karnego gości, Koziarski wyskoczył w górę i wpadł na plecy jednego z obrońców Droniowic. Wszyscy złapali się za głowy w chwili gdy Jarosław Gazda odgwizdał... rzut karny dla LKS'u! Prawdopodobnie sam Koziarski dał sędziemu do zrozumienia, że nieomal nie złamał kręgosłupa rywalowi, zatem... Gazda zmienił zdanie i oznajmił, że faulującym był jednak zawodnik z Sierakowa! Fair Play jak cholera! Nawet sam arbiter zaśmiał się pod nosem gdy opadły już emocje. Jakby tego było mało - niemal w tym samym czasie jeden z zawodników LKS'u, zamiast skupić się na wydarzeniach sportowych, dobre trzy razy przypominał kierownikowi drużyny, by ten koniecznie... odnotował mu asystę przy jednej z bramek! To już był festyn pełną gębą! Jak tu nie kochać A-klasy...

Kiedy wydawało się, że w potyczce z Droniowicami nic już się nie zmieni, piłka jeszcze dwukrotnie zatrzepotała w obydwu bramkach. Zaczęło się od pięknego strzału Kaczmarzyka w 83 minucie. Piłka przeleciała jednak metr nad poprzeczką. Więcej szczęścia miał Koziarski, który w 86 minucie po raz drugi z 25 metrów pokonał bramkarza gości i świętował swój niezwykły wyczyn przy aplauzie publiczności! Na otarcie łez, w 90 minucie, Droniowice strzelają drugiego gola po rzucie rożnym. Zziębnięty Kierat, który w drugiej połowie był właściwie bezrobotny, nie sięgnął  dośrodkowanej piłki a ta spadła wprost na nogę kapitana Droniowic - Wojciecha Krawczyka. Najlepszy pod względem technicznym na boisku zawodnik ustalił wynik meczu.

Efektowny rezultat idzie w świat i umacnia LKS w czołówce tabeli lecz gra naszego zespołu w niektórych momentach pozostawiała wiele do życzenia, nie wspominając o tym, że Sieraków znów grał w przewadze liczebnej. Kondycja zespołu - jak zwykle wzorowa, gra zespołowa - niczego sobie, skuteczność (wreszcie) świetna. Zalecamy jedynie herbatkę z podwójną lecytyną aby wzmocnić koncentrację, bo bez niej w Babienicy może być krucho...

.

LKS SIERAKÓW ŚLĄSKI - LKS DRONIOWICE 5:2 (2:1)

Bramki: 0:1 Mizera ('13) - 1:1 Mirek ('21) - 2:1 Sadziak ('37, karny) - 3:1 ('51, karny) - 4:1 Koziarski ('77) - 5:1 Koziarski ('86) - 5:2 Krawczyk ('90+1).

Widzów: 150.

Sędziował Jarosław Gazda, asystenci: Dominik Zakaszewski oraz Marek Sobieraj (WS Lubliniec).

Sieraków: Kierat - Nowak, Olczyk, Kisielewski (k), Lesch - Kotala, Droździok, (Marzec '46) Wiechoczek (Sochacki '60), Kaczmarzyk - Mirek (Koziarski '72), Sadziak (Rejak '79).

Droniowice: Klama - Imiołczyk, Krawczyk (k), Grabowski, Sledziona - Mizera M., (Szud '53), Feliks (Drapacz '75), Mizera P., Jeziorski - Janta, Nowak (Giemsa '71).

Żółte kartki: Kotala, Sadziak (Sieraków) - Janta, Krawczyk (Droniowice)

Czerwona kartka: Klama (Droniowice)

Pozostałe wyniki 20 kolejki, terminarz oraz tabela: TUTAJ.


 

PostHeaderIcon Strzelcy: Sezon otwarty!

dsc08384 900x506 W czwartek na strzelnicy sportowej w Sierakowie Śląskim odbyły się Zawody Strzeleckie z Okazji Otwarcia Sezonu 2012 oraz Dnia Konstytucji 3 Maja. Niemal 50-ciu startujących rywalizowało w konkurencjach -KBKS- i -broń pneumatyczna-

Impreza przyciągnęła do Sierakowa sporą ilość zawodników z poza naszej miejscowości i jest to nie pierwszy dowód na to, że strzelectwo w wydaniu klubu LOK Sieraków staje się coraz bardziej słyszalne w całym regionie. Kolejni chętni z dużym zaciekawieniem i szacunkiem przyjeżdżają do Sierakowa nie kryjąc swego zachwytu - jest to przełom, który świadczy o tym, że nie stoimy w miejscu. Jedynym zgrzytem w ostatnich latach są Wojewódzkie Dożynki w Ciasnej, gdzie mimo iż termin zawodów strzeleckich zamieszczono na plakatach, w ostatniej chwili zarząd klubu usłyszał słowo "dziękujemy". Oprócz tej bolesnej w skutkach kompromitacji, uznanie dla naszych strzelców rośnie i tym trzeba się cieszyć. Podkreślał to prezes Klubu Strzeleckiego LOK Piotr Gansiniec, który po zakończeniu zawodów poinformował, że sierakowski klub zwyciężył w rankingu na najlepiej zorganizowany klub strzelecki w województwie śląskim w roku 2011 - tak budującą opinię przedstawił zarząd wojewódzki LOK! Wiadomość bardzo skutecznie miażdży wszelką kpinę na długie, długie lata i umacnia znaczenie starej zasady - róbmy swoje!

Jeśli chodzi o rywalizację - cieszą coraz bardziej zbliżone wyniki osiągane przez zawodników. Poziom kolejnych zawodów staje się wyrównany co sprawia, że często nie brakuje emocji. Stanowi to również motywację dla startujących, a co za tym idzie - notują oni systematyczny wzrost umiejętności. W czwartek, w konkurencji KBKS (pozycja leżąca) byliśmy jednak świadkami wyjątkowego występu w wykonaniu Kazimierza Ziółkowskiego. Weteran z Patoki ustrzelił aż 91 na 100 punktów i jako jedyny pokonał magiczną granicę 90 "oczek". Pan Kazimierz, w przypadku tej konkurecji, zasługuje więc na wyróżnienie. Największą niespodzianką imprezy jest zwycięstwo Henryka Ceglarka w strzałach z broni pneumatycznej, w kategorii "dorośli". Mieszkaniec Sierakowa z uśmiechem na twarzy i z zamiarem spędzenia miłego popołudnia niespodziewanie sięgnął tu po najwyższy laur. Jak zwykle - dużą aktywnością wykazali się najmłodsi uczestnicy zawodów, którzy z wielkim zapałem celowali głównie z broni pneumatycznej, zresztą...  powyższe zdjęcie mówi samo za siebie - nowe pokolenie nadciąga! Nie można zapomnieć o płci pięknej. Panie strzelają bez kompleksów i śmiało wypychają mężczyzn nawet z walki o puchary!  W czwartek żeńska część startujących zdominowana została przez rodzinę Zając z Panoszowa. Co to oznacza? Do Sierakowa zjeżdżają całe rodziny, nie tylko po to by zjeść kiełbaskę lecz po to by wspólnie kolekcjonować dyplomy!

Kolejną dużą imprezę zapowiedziano na połowę czerwca - będą to Zawody o Puchar Wójta Gminy Ciasna. Do tego czasu na terenie strzelnicy w Sierakowie Śląskim stanie nowa tablica ogłoszeń przekazana na rzecz klubu przez sołectwo Sieraków. Mimo pisemnych zapewnień ze strony władz gminy od około półtorej roku klub czekał na montaż szyldu ogłoszeniowego. Sprawę udało się zrealizować we własnym zakresie.

WYNIKI:

KBKS mężczyźni: 1. Kazimierz Ziółkowski (91), 2. Mirosław Henne (85), 3. Piotr Pasieka (77), 4. Kamil Wiechoczek (75), 5. Adam Wnuczek (70) / KBKS kobiety: 1) Kinga Zająć (85), 2. Danuta Kuś (72), 3. Iwona Wiechoczek (66), 4. Katarzyna Zając (65), 5. Patrycja Zając (53) / Broń Pnaumatyczna, szkoła podstawowa, z podpórką: 1. Karol Wilk (44/50), 2. Patryk Jarzombek (43), 3. Agata Pownuk (42), Kacper Kiełtyka (41), Marcin Ulewicz (40) / Broń pneumatyczna, gimnazjum: 1. Kamil Wiechoczek (35), 2. Kamil Strzyż (21), 3. Krystian Zając (20), 4. Patrycja Zając (18), 5. Natalia Kuc (18) / Broń pneumatyczna, dorośli: 1. Henryk Ceglarek (32), 2. Katarzyna Zając (31), 3. Julian Werner (30), 4. Jacek Olearczuk (29), 5. Kinga Zając (25).   



 

PostHeaderIcon Zbierz drużynę - wykorzystaj lato!

PIŁKARSKIE LATO 2012

pl-top

III EDYCJA WAKACYJNEJ LIGI AMATORÓW

BOISKO SPORTOWE "ORLIK" W SIERAKOWIE ŚLĄSKIM

ZGŁOSZENIA DRUŻYN DO 17.06.2012

INFORMACJE NA TEMAT  WARUNKÓW UCZESTNICTWA ZNAJDZIECIE NA STRONIE:

www.pilkarskielato.futbolowo.pl

SERDECZNIE ZAPRASZAMY !!!

KONTAKT: 693 982 419


 

 

PostHeaderIcon ZUMBA nie tylko w Sierakowie.

Niezwykle popularna w naszej miejscowości "Zumba" poszerza swój zasięg i już niebawem zajęcia będą odbywać się w Lubecku. Miło nam poinformować, że kolejni adepci tej żywiołowej formy aerobiku będą trenować pod okiem naszej mieszkanki - Sandry Wiendlocha! 

Pierwsza bezpłatna lekcja pokazowa odbędzie się  4 maja (piątek) o godzinie 18.00 w Hali Sportowej Gimnazjum w Lubecku. Zapraszamy serdecznie do wspólnego spalania kalorii oraz świetnej zabawy w rytmach energetycznej muzyki pod okiem oficjalnego instruktora Zumby oraz Zumbatomic [Zumba dla najmłodszych - przyp. red].

Przypominamy jednocześnie o odbywających się w każdy czwartek zajeciach w Hali Sportowej w Sierakowie Śląskim, w godz.19:30 - 20:30. Wszelkie informacje  uzyskacie pod numerem telefonu: 603 216 550. Polecamy! Największy problem to... po prostu zacząć!

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>
Strona 1 z 24
Panel Logowania
WYDARZENIE!
EURO 2012 za 19 Dni
Ankieta
Na jakim etapie nasza reprezentacja zakończy udział w EURO 2012?
 
Odwiedziło nas
Dzisiaj437
Wczoraj493
W tygodniu3185
W miesiącu10414
Wszyscy317597
Losowe zdjęcie
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
  • Losowe zdjęcia z galerii
Tu jesteśmy
Reklama
Pogoda
An error occured during parsing XML data. Please try again.
Szperacz
Kto jest na Czacie ?
  • Pusto. Zaproś znajomych!